Sytuacja na parkingu – 2

Zapraszam wszystkich na drugą część posta o tym jak kierowca zostawił pieska w rozgrzanym samochodzie…. .

Cóż mogłam jej doradzić. Oczywiście, że poszłam z nią i powiedziałam, że należy szybko wezwać policję i wybić szybę. Kobieta była zdezorientowana ale nie było czasu, żeby czekać. W tym samym momencie, kiedy poszłyśmy w stronę samochodu zobaczyłyśmy jak inna kobieta wybija przednią szybę. Wyglądało to strasznie i sytuacja znacznie się pogorszyła bo właśnie w tym momencie przybiegł właściciel. Był w szoku. Zaczął wrzeszczeć na przestraszoną kobietę i się odgrażać. Poszłam i stanęłam w obronie tej pani. Piesek był mocno wystraszony ale na szczęście nic mu nie było. Po kilku minutach przyjechała policja i spisała zeznania.

Przykra sytuacja. Wiecie jak się tłumaczył kierowca? Być może mówił prawdę bo zwierzątko było w dobrej kondycji ale tak naprawdę to nie miało znaczenia. Powiedział, że zostawił psa zaledwie na pięć minut bo musiał kupić kupić tabletki na ból głowy w aptece. Z pewnością było to dłużej niż pięć minut (co najmniej 10) ale pewnie mówił prawdę – nie zostawiłby zwierzaka bo gdyby się przedłużało, wróciłby do niego bez zakupu. Niestety jak sami rozumiecie to nie ma znaczenia na ile zostawił pieska w rozgrzanym samochodzie. To nie ma znaczenia czy miał włączoną klimatyzację, która dopiero co się wyłączyła. To nie ma znaczenia czy szyby w samochodzie były otwarte. Jedyne co ma znaczenie to fakt, że naraził swojego pupila na utratę zdrowia i życia.

Oczywiście policja i prawo stoi po stronie zwierzaka, a kobieta która wybiła szybę dobrze zrobiła. Gdyby nie ona – byłabym to ja ;).

Źródło zdjęć: funzoo.pl

Leave a comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.