Konfiskata prawa jazdy za nadmierną prędkość…

Debatowałam dzisiaj z koleżanką nad nowym prawem drogowym w Polsce i nieźle się spierałyśmy. Już niedługo kierowcy, którzy przekroczą dozwoloną prędkość w mieści o pięćdziesiąt kilometrów na godzinę, stracą prawo jazdy na trzy miesiące. Trzy miesiące mogą zostać przedłużone do sześciu jeżeli kierowca dalej będzie wsiadał za kółko. Moja koleżanka stwierdziła, że jest to świetne prawo, które będzie miało rewelacyjne skutki. Ja niestety tak nie uważam… . Dlaczego? Wiadomo jak jest obecnie na drogach. Mnóstwo kierowców bez prawa jazdy. Uważam, że zabranie prawka nie jest wyjściem bo tak naprawdę nikogo to nie zatrzyma. Statystki jasno pokazują, że osoby, które mają zabrane prawo jazdy i tak jeżdżą. Nic sobie nie robią z tego, że nie mają niezbędnych dokumentów. Czy na przykład pijana osoba będzie się zastanawiać nad tym czy wsiadać za kółko bo nie prawka? Na pewno nie i podobnie będzie z osobami, które przekroczą prędkość w mieście o 50 km/h. Bądźmy realistami – jaka jest szansa, że policja zatrzyma taką osobę ponownie? Szanse są znikome. Kierowców, którzy zamiast mózgu mają w głowie pustkę powinno się karać znacznie surowiej. W przypadku tak rażących, ryzykownych zachowań na drodze powinno się po prostu zabierać samochód. Z tego co wiem to PIS zaproponował konfiskaty samochodów w przypadku prowadzenia samochodu pod wpływem ale niestety propozycja nie przeszła. Nie wiem co za „inteligentni” ludzi odrzucili to prawo bo z tego co wiem takie przepisy obowiązują w kilku państwach i świetnie się sprawdzają. Może kiedyś i w Polsce politycy zmądrzeją?

Źródło ikony wpisu: youtube.com

Leave a comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.