Na przejściu cz. 1

Kilka dni temu spotkałam się z przykrą sytuacją na drodze dlatego postanowiłam podzielić się z wami swoimi spostrzeżeniami z nadzieją, że na drogach pojawi się więcej rozważnych i empatycznych kierowców. Zapraszam do lektury kochani.

Jak co tydzień, na większe, zbiorcze zakupy udaje się na targ warzywno owocowy w moim mieście. Bardzo lubię te wypady bo mam tam zaprzyjaźnionych sprzedawców, gdzie kupię świeże pyszne owoce i warzywa. Jako, że niestety nie ma tam dużego parkingu, stawiam samochód kawałek dalej na niestrzeżonym placu. Wyjazd jest dosyć trudny, ponieważ trzeba przejechać przez chodnik, który jest oblegany przez pieszych. Droga znajduje się przy ulicy z kilkoma przystankami. Co najbardziej mnie dziwi, nie ma tam przejścia dla pieszych. Oczywiście nikt sobie nic z tego nie robi i wszyscy przechodzą, a w zasadzie przebiegają przez ulicę „hurtowo”.

W ostatnim tygodniu jak zwykle zaparkowałam samochód i poszłam na zakupy. Po powrocie powoli ruszyłam i na „jedynce” podjeżdżałam do ulicy. Oczywiście musiałam się zatrzymać bo na wyjeździe w bramie szło kilkunastu pieszych. Część pobiegła dalej do nadjeżdżającego autobusu, a część postanowiła przebiec przez ulicę na drugą stronę. Została jedna osoba. Starsza kobieta, może koło osiemdziesiątki? Widząc mnie długo wahała się czy przejść więc jej pokazałam, że spokojnie poczekam aż przejdzie. Uśmiechnęła się, machnęła ręką i poszła.

Druga część wpisu, następnym razem bo muszę lecieć do pracy ;). Udanego dnia kochani!

Źródło zdjęć: google.com

Leave a comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.