Samochodem na Hel?

Wakacje dopiero się zaczęły, a na polskich drogach już pierwsze wakacyjne korki. Zdecydowanie najbardziej obłożone jest Pomorze. Tutaj możemy stać nawet po kilka godzin. Nic dziwnego, bo w końcu kto nie marzy o urlopie nad słonecznym Bałtykiem ;)?

Zdecydowanie najwięcej turystów przyciąga Półwysep Helski. Jurata, Jastarnia, Hel czy ostatnio coraz bardziej popularne Chałupy są oblegane przez wycieczkowiczów. Niestety to niesie za sobą pewne utrudnienia. Nie tylko sam dojazd na Półwysep Helski jest utrudniony. Przemieszczanie się samochodem pomiędzy miastami również nie należy do zbyt przyjemnych. A zatem czy jest jakaś dobra alternatywa?

By dostać się na północ coraz więcej osób postanawia zrezygnować z samochodu na rzecz… pociągu. Tak, to nie pomyłka! Kolej oferuje coraz lepsze warunki, a zatem wielogodzinne korki można zamienić na jazdę nowym i zadbanym pociągiem zgodnie z planowanym rozkładem jazdy. Okay, kolejne pytanie. Jak przemieszczać się pomiędzy kurortami? Odpowiedź jest równie prosta. Zdecydowanie najlepszą opcją jest kolejka, która kursuje codziennie w równych odstępach czasu. Bilety są tanie, a podróż szybka. Z Władysławowa na sam cypel (czyt. Hel) można dostać się w zaledwie 35 minut. Omijamy długie korki, które ciągną się kilometrami. Jeszcze inną opcją są specjalne taksówki, „powołane do życia” na sezon. Te, za stosunkowo niską opłatę, jeżdżą poczynając od Władysławowa, aż po sam Hel.

Jak sami widzicie są momenty, kiedy warto zostawić samochód w przydomowym garażu ;).

Źródło zdjęć: pixabay.com

Leave a comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.