Słuchawki na uszach?

Wiosna to jedna z piękniejszych pór roku – zgodzicie się ze mną :)? Wszystko budzi się do życia, ptaki śpiewają, trawa się zieleni, a na niebo coraz bardziej niebieskie. To idealny czas na reaktywację. Na ulicach pojawia się coraz więcej spacerowiczów oraz… rowerzystów. No właśnie, to temat, który chciałabym dzisiaj poruszyć – rowerzyści.

Wraz z nadejściem wiosny i cieplejszych dni, na drogach pojawiają się rowerzyści. Są niczym grzyby po deszczu ale trudno się temu dziwić. Ciepełko zobowiązuje i nieźle mobilizuje :). To naturalnie duży plus ale niestety są i duże minusy… . Spora część rowerzystów jeździ z… słuchawkami na uszach. Niestety to bardzo niebezpieczne.

  • Część rowerzystów, a według najnowszych badań aż 20 – 25 procent jeździ rowerem słuchając muzyki. Zdają sobie sprawę jakie ryzyko niesie za sobą jazda rowerem po ulicy z słuchawkami na uszach ale nic sobie z tego nie robi. Wychodzą z założenia, że wzrok to ten narząd słuchu, który jest najważniejszy podczas jazdy i całkowicie im to wystarcza. To nieprawda. Zmysł słuchu jest równie ważny jak zmysł wzroku podczas jazdy ulicą.
  • Nie ma znaczenia czy jesteś kierowcą samochodu czy roweru. Jeżeli jesteś uczestnikiem ruchu drogowego, obowiązują cię takie same zasady. Pamiętaj, że żadna magiczna siła nie oszczędzi cię w sytuacji, kiedy dojdzie do wypadku. Pewniejsze jest, że podczas zderzenia z samochodem to właśnie ty poniesiesz największe szkody. Odpowiednio szybkie wychwycenie niepokojących dźwięków na drodze, może ci uratować życie. Słuchawki skutecznie ci przeszkodzą.

Zatem pomyśl czy warto narażać życie dla… muzyki?

Źródło zdjęć: wolnyrower.com.pl

Leave a comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.