Jazda próbna

Właśnie wróciliśmy z przejażdżki nowym mondeo. Jestem bardzo podekscytowana bo ten samochód jest niesamowity! Miałam okazję chwilę go poprowadzić i jestem bardzo zaskoczona jak lekko i przyjemnie prowadzi się ten samochód. Oboje z mężem mamy raczej mniejsze auta więc to mondeo było dla czymś nowym. Byłam przekonana, że większe auta są trudniejsze w prowadzeniu ale w przypadku tego samochodu w ogóle się to nie sprawdza. Nawet mój mąż był zdziwiony jak ładnie sobie z nim poradziłam ;). Oczywiście samochód nie jest dla mnie, a dla mojej mamy, która dzisiaj się w nim zakochała na amen! Samochód na żywo robi niesamowite wrażenie. Jest duży i masywny. Mieliśmy szczęście bo akurat mieli biały samochód więc dokładnie taki jaki chce mama. Nie wiem jak komuś może nie podobać się białe auto bo według mnie ten kolor jest stworzony dla ekskluzywnych kobiet czyli właśnie dla kogoś takiego jak moja wspaniała mama :). Jazda próba tylko utwierdziła mamę w przekonaniu, że jest to samochód stworzony specjalnie dla niej ;). Mama śmiała się, że najlepiej by było jakby wróciła autem od razu do domu. Model samochodu wybrany więc obecnie pozostał tylko wybór wersji i innych szczegółów. Z tego co wiem, mama chce mieć karmelowe skóry i kierownicę z drążkiem do zmiany biegów. O innych szczegółach związanych z pakietami i technologiami zadecyduje mój tato. W końcu ma doświadczenie i większą wiedzę ;). Mama jest bardzo zadowolona i już nie może się doczekać, kiedy będzie mogła gdzieś pojechać. Wymyśliła dzisiaj, że jak tylko odbierze nowe autko to może mnie zabrać i możemy pojechać do SPA na weekend! Podoba mi się nowa wersja mojej mamy ;).

Źródło ikony wpisu: keepcalm-o-matic.co.uk

Święta tuż tuż… :)

Właśnie skończyłam dekorować nasze mieszkanko :)! Piękna choinka ubrana, schody przystrojone, na oknach wiszą świąteczne kurtyny – lampki, a w piekarniku piecze się pierwsze świąteczne ciasto. Ach jak ja lubię klimat świąteczny :)!!! To dla mnie czas relaksu z rodzinką przy suto zastawionym stole. W tym roku Wigilię spędzamy u mojej mamy, która przygotuje większość dań świątecznych ale zaproponowałam jej, że mogę zrobić pierogi, łososia i może rybkę po grecku. Oczywiście bardzo się ucieszyła i natychmiast powiedziała, że w takim razie dorzuci mi jeszcze kilka potraw ;). Tak więc teraz czeka mnie już tylko gotowanie. W zasadzie to ucieszyłam się, że mogę coś przygotować na Wigilię bo czas w kuchni przed Świętami Bożego Narodzenia mnie relaksuje i odpręża. W tym roku na święta zjedzie się do nas trochę rodzinki więc musimy przygotować więcej potraw niż zazwyczaj. Podobnie sytuacja się ma z prezentami ale to na szczęście już ogarnęłyśmy wspólnie z mamą. Jutro mamy podjechać do salonu samochodowego z mamą, tatą i mężem, żebyśmy mogli zobaczyć samochody, które spodobały się mojej mamie. Mój mąż rozmawiał z dealerem forda i jeżeli wszystko się uda to może moja mama najdzie pod choinką swój nowy samochodzik :)! Przyznam, że trochę jej zazdroszczę bo sama zaczęłam się zastanawiać czy dobrze zrobiłam wybierając mój mały Ka. Nowe mondeo jest znacznie bardziej ekskluzywne. Jak powiedział mój mąż, podobne do limuzyny. No ale ja chyba tak mam, że jak ktoś kupuje sobie coś nowego to ja też zawsze chcę to mieć ;).

Źródło ikony wpisu: flora2000.com

Szokujące prawo jazdy ;)

Jakiś czas temu pisałam wam o mojej mamie i że zrobiła nam wszystkim niespodziankę. Otóż w tajemnicy zapisała się na kurs prawo jazdy i obecnie jest już świeżo upieczonym kierowcą! Mnie powiedziała jako pierwszej osobie, a mojemu tacie przy niedzielnym, wspólnym obiedzie. Ach, żałuję, że nie wzięłam ze sobą kamery, żeby nagrać jak moja mama oznajmia tacie, że właśnie zdała prawo jazdy i trzeba jej teraz kupić nowy samochód ;)! Tata był w takim szoku, że wypadła mu z ręki łyżka i zachlapał sobie spodnie zupą. Ja nie mogłam wytrzymać i w końcu wybuchłam śmiechem. Podobnie mój mąż, który wiedział o prawku mamy ode mnie. Jak tylko tato ochłonął zaczął dopytywać dlaczego nic o tym nie wiedział bo przecież by pomógł mamie z nauką ale ona powiedziała, że właśnie między innymi dlatego. Zależało jej, żeby nikt się nie wtrącał do jej jazdy bo chciała zrobić to sama. No i się udało :). Teraz tylko pozostała ostatnia sprawa związana z jej prawkiem czyli nowy samochód. Tato obiecał jej, że jak zechce zrobić prawo jazdy i zda za pierwszym razem to kupi jej taki samochód jaki tylko będzie chciała. No i przyszedł ten czas, kiedy tato będzie musiał spełnić obietnicę. Byłam przekonana, że mama zażyczy sobie nowego mercedesa albo bmw ale ona powiedziała, że marzy jej się jakiś nie duży samochód, który ma bardzo dobry silnik. Oczywiście ja jako fanka fordów natychmiast zasugerowałam tacie wizytę w salonie forda. No i wyszło tak, że umówiliśmy się na kilka dni przed świętami. Podjedziemy wszyscy razem do salonu i obejrzymy nowe fordziki :).

Źródło ikony wpisu: signoutfitters.com

Niespodzianka :)!

Jeżeli ktoś śledzi mojego bloga to wie, że moja mama nie ma prawo jazdy i nie zamierza ich zrobić. Mój tato od jakiegoś czasu próbuje ją do tego przekonać tłumacząc, że będzie znacznie bardziej niezależna no i znajdzie dla siebie ciekawe zajęcie. Nie trudno się z nim nie zgodzić i przyłączyłam się do namawiania mamy na zostanie kierowcą ;). Sama kiedyś bardzo długo wzbraniałam się przed zrobieniem prawka ale w końcu proszenie i marudzenie wszystkich na około, zmusiło mnie do pójścia na kurs. Obecnie nie żałuję, a nawet jestem wdzięczna bo faktycznie, auto dało mi dużo swobody :). Starałam się to delikatnie wytłumaczyć mojej mamie ale niestety ona jest chyba jeszcze bardziej uparta niż ja ;). No i dlatego możecie sobie wyobrazić w jakim szoku byłam jak dzisiaj zadzwoniła do mnie mama i powiedziała, że właśnie zdała egzamin na… prawo jazdy!!! Na początku myślałam, że po prostu sobie ze mnie żartuje ale jej ton, powaga i radość w głosie mówiła sama za siebie. Mama faktycznie zdała prawko!!! Jakiś czas temu zapisała się na zajęcia z jogi i jak się dzisiaj okazało nie chodziła na jogę, a na kurs prawo jazdy. Oczywiście nikomu nie powiedziała bo nie chciała zapeszać, a sama też nie była pewna czy prowadzenie samochodu będzie na tyle przyjemne, że będzie chciała to zrobić. Natychmiast zapytałam skąd ten pomysł i kto ją przekonał na co ona, że w zasadzie to nikt bo myślała o tym już od momentu, kiedy ja zapisałam się na prawko. Nie pozostało mi nic innego jak jej pogratulować i umówić się na niedzielny obiad! Obiecała, że poczeka z nowiną do niedzieli abym mogła zobaczyć minę taty 😉 haha! Swoją drogą pamiętam, jak jej obiecał, że jak zrobi prawko to kupi jej nowiutki samochód – jaki tylko będzie chciała! Chyba czeka go niezły wydatek ;).

Źródło ikony wpisu: michigancriminallawyer-blog.com

Nowe auto…

Mój mąż wczoraj dostał nowy katalog forda focusa. Jego szef szuka samochodu dla swojej żony i poprosił męża, żeby ten mu coś doradził. Szef męża wie, że niedawno kupiliśmy sobie nowego focusa ST i małego Ka dla mnie więc jesteśmy na bieżąco. Mąż wracając z pracy podjechał do salonu gdzie kupiliśmy nasze autka i porozmawiał z dealerem Forda. Dla nas to duży plus jeżeli uda się im sprzedać kolejne auto. W razie jakiś problemów zawsze będziemy mogli liczyć na dodatkową pomoc ze strony salonu. Mąż dostał kilka katalogów, cennik i wszystko wręczył szefowi. Rozmowa z szefem na tyle się przedłużyła, że do domu przyjechał całe dwie godziny później ale wiadomo, że czasem warto pomóc szefowi ;). Szef męża prawdopodobnie zdecyduje się na focusa. Jego żonie zdecydowanie najbardziej spodobał się właśnie ten samochód i z tego co się dowiedziałam to oczywiście w… czerwonym kolorze ;). Ha! Ostatnio właśnie o tym pisałam – mówiłam wam, że czerwony kolor samochodu to idealny kolor dla kobiety. Jak widzicie, jak zwykle się nie myliłam hehe ;). Jednak jest jeden minus tej całej sytuacji bo jak mąż przyniósł do domu kilka katalogów do domu to jak dorwałam katalog forda focusa to trochę smutno mi się zrobiło i zaczęłam żałować, że nie wzięłam focusa zamiast mojego Ka. Chociaż mąż później mi tłumaczył i może ma rację, że na początek dla świeżego kierowcy mały samochodzik jest idealny, a focus jest jednak większy od forda Ka. Zresztą powiedział, że jak się wprawię i przejadę trochę kilometrów to przecież zmienię samochód na taki jaki tylko będę chciała :)! Nie ma co świrować… fajnego mam męża ;).

Źródło ikony wpisu: memy.pl

Dobra rada nie jest zła ;)

Wczoraj zadzwoniła do mnie koleżanka, która powoli zaczyna szukać dla siebie samochodu. Podobnie jak ja, kumpela nie jest znawcą motoryzacyjnym ale w związku z moim blogiem postanowiła zapytać co myślę o nowym focusie! Muszę przyznać, że jest mi bardzo miło i poczułam się wyróżniona, że ktoś chce poznać moją opinię na temat jakiegoś samochodu. Koleżanka powiedziała, że śledzi mojego bloga od samego początku i bardzo jej się podoba. Nawet przez chwilę sama pomyślała o założeniu bloga kulinarnego ale niestety stwierdziła, że nie da rady bo ma zbyt dużo zajęć. Karolina (bo tak ma na imię – swoją drogą pozdrawiam Cię Karola 😉 !!!) jest obecnie dyrektorką dużej firmy rekrutacyjnej w Polsce. Zaczynała tam pracę od stażu na który trafiła totalnie przypadkiem. Z wykształcenia jest pedagogiem więc, kiedy tylko skończył się staż i zaproponowano jej etat postanowiła zapisać się na studia podyplomowe z zarządzania. No i od tamtej pory minęło już kilka lat, a moja koleżanka obecnie jest dyrektorem. Karola jest bardzo mądrą i świetną kobietą. Znamy się już ponad dziesięć lat i jak tylko ją poznałam, natychmiast wiedziałam, że daleko zajdzie. Jakiś czas temu proponowała mi nawet pracę bo zwolniło się u nich miejsce ale ja chyba nie nadaję się do pracy w biurze ;). Jestem zbyt żywotna i codzienne siedzenie przez osiem godzin za biurkiem byłoby dla mnie bardzo męczące! No ale wracając do jej prośby to teraz sami rozumiecie, że to dla mnie wyróżnienie, że taka dziewczyna jak Karola prosi o pomoc w wyborze auta. Jak widać prowadzenie mojego bloga na coś się przydało :)!

Źródło ikony wpisu: searchnow.go2tutor.com

Spotkanie z dealerem Forda :)

Dzisiaj miałam wyjątkowo udany dzień i czeka mnie chyba jeszcze bardziej udany wieczór bo ma przyjechać do nas znajomy dealer Forda w sprawie nowego samochodu na który zdecydowaliśmy się z mężem :)! Właśnie dzisiaj rozmawiałam z koleżanką o dealerach samochodów i ona bardzo narzekała, że są niemili, poddenerwowani i lekceważący. Oczywiście nie chodziło jej o Forda bo naturalnie bym się z taką opinią nie zgodziła, ponieważ muszę pochwalić wszystkich pracowników z salonu Forda w którym byliśmy już parę razy z mężem razem lub osobno. Każdorazowo byli bardzo sympatyczni i uśmiechnięci :). Śmiałam się, że wspomnę o nich na moim blogu więc jak zapytali jakiego bloga prowadzę byli zaskoczeni, że właśnie o samochodach ich marki. Oczywiście wspomniałam, że to dopiero początki i mój blog nie jest może jeszcze zbyt profesjonalny pod kątem informacji na temat samochodów i ich osiągnięć ale jak na kobietę, która nie wie nic o samochodach to myślę, że nie jest źle – prawda ;)?! Zresztą napisanie posta na przykład o Fordzie Focusie i jego trzech generacjach nie jest najprostszym zadaniem dla laika samochodowego. Zanim napisałam te teksty musiałam sporo poczytać o historii tych samochodów ale musiałam także dowiedzieć się co to takiego pompa wysokiego ciśnienia czy układ elektrohydrauliczny :). Prowadzenie tego bloga jest dla mnie swoistego rodzaju nauką o samochodach i o tym co chowa się pod maską ;). Tak czy inaczej właśnie czekam aż mąż wróci z pracy, żebyśmy mogli przygotować się do spotkania i omówić szczegóły zakupu! Już nie mogę się doczekać :)!!!

 

Źródło ikony wpisu:golebiewski.com.pl

Malutki, czerwony Ford Ka na zakupy :)

No więc po długiej debacie z mężem postanowiliśmy, że kupimy dla mnie malutkiego Forda Ka!!! Bardzo się cieszę bo jak myślałam, że będę musiała jeździć starym gruchotem męża to natychmiast robiło mi się słabo ;). Może trochę przesadzam z nazywaniem tego samochodu „gruchotem” ale naprawdę jest to już starszy i wysłużony samochodzik, który po prostu do mnie nie pasuje ;). Jak ja bym wyglądała w starym, ciemno zielonym pasacie? Jeżeli ktoś ma jeszcze wątpliwości to sama odpowiem na to pytanie – źle, bardzo źle! No ale udało się i na szczęście nie będę musiała nim jeździć ;). Mąż popytał znajomych i okazało się, że jeden z jego kolegów szuka starszego ale zadbanego, w dobrym stanie – samochodu dla swojego syna. Panowie bardzo szybko ustalili niezłą cenę i pojutrze kolega ma podjechać z synem i zabrać samochód! Już nie mogę się doczekać bo w końcu będę miała swój śliczny i nowy samochodzik :). Oczywiście nie ukrywam, że wolałabym Forda Focusa ST ale przecież będę go pożyczać od męża, a póki co będę jeździć pięknym maluchem Fordem Ka :)! No właśnie cały czas nazywam go maluchem więc może podam jego wymiary. Ford Ka ma 3620 milimetrów długości, 1658 milimetrów szerokości oraz 1505 milimetrów wysokości. Prawda, że maleństwo :)?! Masa własna tego samochodu to 865 kilogramów, a pojemność bagażnika to 224/747 litrów. Ładowność samochodu wynosi 380 kilogramów więc jak dla mnie i moich siatek z zakupami stanowczo wystarczy ;). Kolor wybrany więc do uzgodnienia została tylko wersja i dodatki :)!

Źródło ikony wpisu: ford.ie