Ford Ranger Wildtrak

Moimi ulubionymi samochodami są samochody Forda. Zresztą nie trudno się domyślić znając nazwę mojego bloga ;). Wczoraj miałam okazję zobaczyć na żywo forda ranger wildtrak, który bardzo mi się spodobał. W związku z tym postanowiłam szybciutko sprawdzić czy samochód ten jest dostępny w Polsce, ponieważ jak byliśmy z mężem w salonie forda to nie było tam tego samochodu – przynajmniej tak myślę bo gdyby był, na pewno bym go zauważyła. Jak widzi go moje kobiece oko? Jest to bardzo duży, masywny i ciężki samochód. Z tego co zdążyłam się zorientować jest to samochód zaliczany do samochodów dostawczych co bardzo mnie zdziwiło bo nie tak wyobrażałam sobie dostawcze samochody. Samochód ten wygląda jak taki amerykański pickup, którym można wozić na pace ludzi. Tak, oczywiście wiem, że nie wolno tego robić i jest to bardzo niebezpieczne (no i niezgodne z prawem) ale tylko piszę jak sobie to wyobraziłam ;)! Niestety okazuje się, że nie ma tego samochodu na stronie forda? Może to jakiś błąd albo jest on nie dostępny w Polsce? Na stronie internetowej forda w zakładce dostawcze są faktycznie – tak jak sobie wyobrażałam, samochody dostawcze ale nic o fordzie ranger wildtrak. A może to jakiś starszy model? Samochód ten wygląda jak typowa, duża terenówka prawda? Znalazłam na internecie trochę zdjęć i muszę stwierdzić, że ten samochód podoba mi się coraz bardziej. Ciekawe co myśli o nim mój mąż… . Może bardziej mu się spodoba od Forda ST, którego mamy niedługo kupić. Ford ma zdecydowanie za dużo samochodów, które mi się podobają!

Źródło ikony wpisu: gumruk.com.tr

System Forda – key free

Witam kochani :)! Słyszeliście o czymś takim jak key free? Ja jeszcze do niedawna nie miałam pojęcia o co w ogóle chodzi. Kilka dni temu podczas rozmowy z mężem o naszym nowym samochodzie, zapytał mnie czy zależy mi na tej funkcji. Musiałam zrobić strasznie głupią minę bo nieźle go rozbawiłam. Szybko wytłumaczył mi o co chodzi i z czym to się je dzięki czemu ja mogę przekazać informację dalej ;). System key free to nic innego jak bez kluczykowe otwieranie drzwi samochodu. O ile się nie mylę system ten jest dostępny w większości samochodów Forda. Bankowo jest użyty w tych modelach; Fiesta, Focus, Galaxy, Grand, Mondeo, C-Max i S-Max. W jaki sposób ten system działa? Podchodząc do samochodu czujniki zamontowane w specjalnych punktach auta wykrywają obecność kluczyka do samochodu i natychmiast możemy otworzyć drzwi. Jest to rewelacyjny system, który w szczególności powinny docenić kobiety! Nie wiem czy wam też się to tak często zdarza jak mnie ale potrafię „godzinami” stać przed samochodem i grzebać w torebce w poszukiwaniu kluczyków. Mężczyźni mogą tego nie rozumieć bo nie noszą ze sobą torebek ;). Pamiętam jak kiedyś po pięciu minutach przeszukiwania torebki w końcu pomyślałam, że zostawiłam kluczyki na stoliku w restauracji i biegiem przerażona popędziłam w poszukiwaniu zguby. Okazało się, że to nie tam zostawiłam kluczyki więc zrezygnowana wróciłam na parking, a tak jakiś przemiły starszy pan powiedział, że jak biegłam to wypadły mi z płaszcza kluczyki do samochodu! Tak więc sami rozumiecie, że w moim przypadku taki system sprawdziłby się idealnie!

Źródło ikony wpisu: maypalo.com

Czy nowy samochód dla początkującego kierowcy to dobry pomysł?

 

Witajcie kochani!

Opowiadałam ostatnio o moim wymarzonym samochodziku czyli o Fordzie Focusie ST. Jestem obecnie na dobrej drodze do przekonania męża abyśmy sprawili sobie takie autko. Z początku mąż stwierdził, że nie jest to dobre auto dla początkującego kierowcy (czyt. dla mnie), a tak w ogóle to jest za drogie więc lepiej, żebym zapomniała o Focusie ST. Udało mi się jednak go namówić na wizytę w salonie Forda gdzie sam zachwycił się tym modelem! Auto tak bardzo mu się spodobało, że zaczął się zastanawiać nas zakupem. Wymyślił, że mi odda swojego staruszka, a sobie sprawi nowego Forda! Dzięki temu nie będzie się martwił, że uszkodzę super drogie auto, które ma jeszcze droższe części. Może i trochę racji ma ale ja i tak postanowiłam nie odpuszczać 😉 i stale walczę o ten piękny samochód. Póki co, stanęło na tym, że oboje chcemy kupić Focusa ST tyle, że każdy chce go dla siebie. Może powinnam odpuścić i zgodzić się aby to mąż jeździł nowym samochodem, a ja będę go sobie czasem pożyczać? W końcu coś w tym jest, że jeżeli zarysuję lub uszkodzę w jakiś sposób nowy samochód to naprawa nie będzie tania…, a ryzyko, że coś uszkodzę jest chyba duże. Z drugiej strony uważam, że jako nowy kierowca, który posiada nowe auto, będę zdecydowanie bardziej uważać! Zresztą chyba lepiej nabyć samochód z gwarancją? A zresztą dlaczego mam być skazana na jakiegoś starocia? Dodatkowo mogę zaproponować mężowi, że jeżeli coś uszkodzę to przecież mogę pokryć koszty. Niby budżet mamy wspólny ale każdy z nas ma swoje prywatne konto więc jeżeli coś się stanie to wezmę to na siebie. Mam mętlik w głowie i nie wiem co zrobić. Może sytuacja sama się wyklaruje i to mąż przedstawi idealne wyjście ;)? Poczekamy, zobaczymy.

Źródło ikony wpisu: plus.google.com

 

Dlaczego chciałam zrobić prawo jazdy…

Nie miałam jeszcze okazji spokojnie porozmawiać z mężem o moim wymarzonym Fordzie Focusie ST dlatego postanowiłam dzisiaj opowiedzieć wam jak to było z moim prawkiem. W zasadzie to mało kto o tym wie (mój tato, mama i obecnie mój mąż) ale na prawo jazdy zapisałam się w wieku… 18 lat! Pisałam ostatnio, że dopiero niedawno zrobiłam prawko i że zdałam za drugim razem, co oczywiście jest prawdą ale nie powiedziałam wam, że moje pierwsze podejście do tematu czterech kółek było wiele lat temu. Pamiętam jak mój starszy brat zapisał się na prawo jazdy w wieku 17 lat. Strasznie męczył rodziców aby wyrazili zgodę. Nie rozumiałam o co tyle hałasu ale jak w wieku 18 lat dostał prawko i zaczął się tym chwalić przed dziewczynami natychmiast pojęłam dlaczego tak zależało mu na czasie ;). W szkole średniej dołączył do naszej klasy chłopak, w którym zabujałam się po uszy. Był wysoki, dobrze zbudowany i miał cudowne czarne oczy. Wiele razy próbowałam go zagadać ale niestety bez rezultatu. Trochę mnie to dziwiło bo do tej pory miałam duże powodzenie u płci przeciwnej więc jego obojętność na moje wdzięki była zdumiewająca. Już miałam zrezygnować z walki o jego zainteresowanie jak usłyszałam jego rozmowę z kolegami na holu. Opowiadał o jakiejś dziewczynie (w zasadzie to się nią zachwycał), którą zobaczył jak kręciła „bączki” na parkingu. Stwierdził, że nie ma nic piękniejszego jak śliczna i pewna siebie dziewczyna za kółkiem! To mi wystarczyło. Postanowiłam zrobić prawo jazdy tak szybko jak to było możliwe. Mój tato bardzo się zdziwił ale stwierdził, że skoro tak mi zależy to dlaczego nie. Przebrnęłam równe 18 godzin i powiedziałam sobie dość. Nawet instruktor stwierdził, że chyba powinnam się wstrzymać z robieniem prawo jazdy bo ewidentnie tego nie czuję. No i tak zrobiłam. Prowadzenie samochodu w połączeniu ze skupieniem się na drodze i pieszych było dla mnie zbyt trudne. Ze smutkiem stwierdziłam, że nie oczaruję Karola moimi powalającymi zdolnościami kierowcy rajdowego… . Prawdopodobnie nawet jakby udało mi się zrobić prawko to byłabym tragicznym i niedojrzałym kierowcą dlatego jak to się mówi „dobrze wyszło, że nie wyszło” ;).